Trzeba się zawsze z czegoś cieszyć
Już za tydzień, 30 października, Pani Halina Rutkowska-Rogozińska, uczestniczka Powstania Warszawskiego, łączniczka i sanitariuszka o pseudonimach „Mała” i „Niebieska”, będzie obchodzić swoje 100. urodziny! Od początku września nasi uczniowie poznawali historię tej niezwykłej kobiety, którą mieliśmy okazję odkryć dzięki udziałowi w projekcie edukacyjnym BohaterON. Historię pełną odwagi, trudnych doświadczeń, ale przede wszystkim niezwykłej umiejętności dostrzegania dobra nawet w najciemniejszych chwilach.
„Trzeba się zawsze z czegoś cieszyć” - to życiowa dewiza Pani Halinki. Już jako mała dziewczynka nauczyła się od swojej mamy gry w zadowolenie. Jej zasady są proste, choć nie zawsze łatwe do zastosowania. Chodzi o to, by w każdej sytuacji, nawet tej najtrudniejszej, spróbować znaleźć choć jeden powód do radości. Nie oznacza to udawania, że nie ma smutku, strachu czy cierpienia. To umiejętność dostrzegania małych promyków światła tam, gdzie pozornie panuje tylko ciemność. Pani Halinka pielęgnuje tę umiejętność przez całe życie. A jednym z jej największych marzeń jest to, aby wszystkie dzieci nauczyły się cieszyć nawet z najmniejszych rzeczy.
Postanowiliśmy więc spróbować! Nasi uczniowie zagrali w grę w zadowolenie, rozwiązując zadania, które pokazywały, że radość można odnaleźć nawet w trudnych chwilach. Uczyli się dostrzegać dobro w codziennych sytuacjach, doceniać drobne gesty i szukać powodów do wdzięczności. Starsi uczniowie przygotowali też „Pudełka dobra”, odkrywając wartości, które rozświetlały mroczne czasy wojny: przyjaźń, odwagę, nadzieję, życzliwość i bezinteresowną pomoc.
Z okazji setnych urodzin Pani Halinki przygotowaliśmy również okolicznościową gazetkę ścienną, która przybliża jej niezwykłą historię, wojenne doświadczenia i pełne optymizmu spojrzenie na życie.
W naszej szkole wierzymy, że historia to coś więcej niż daty i wydarzenia. To przede wszystkim ludzie, ich przeżycia i emocje. I właśnie taką historię chcemy pokazywać naszym uczniom.





Komentarze